Sophie Marceau błysnęła sutkiem w pobliżu hotelu
Najwyraźniej życie Sophie Marceau niczego nie uczy. Francuzka wielokrotnie znajdowała się w nieprzyjemnych sytuacjach, gdy pojawiała się na czerwonym dywanie bez bielizny. Sophie albo błysnęła piersiami, albo pokazała światu swoje schludne beżowe majtki. A potem, w maju 2015 roku, znowu zaświeciło światło. Tym razem sutek aktorki jest odsłonięty.
W hotelu Mariott Marceau pojawił się w dość formalnym stroju: czarne spodnie i stylowa marynarka wyszywana kryształkami. Ale pod marynarką była tylko przezroczysta bluzka z gipiury. W pewnym momencie spod wystającej klapy wyłoniła się naga pierś z dużym sutkiem. Prawo podłości, mówisz? A może Sophie robi to celowo?